Prawie każda mama zetknęła się z minky. Parę lat temu, gdy dopiero materiał w charakterystyczne wyciskane kropeczki pojawił się na polskim rynku, u jednych wzbudzał zachwyt, inny mówili „Przecież to sztuczne, dziecko się w tym spoci!”. Jaka jest prawda i czym jest minky? Dlaczego niektóre produkty, w tym prym wiodące kocyki minky mają w sklepach tak ogromny rozstrzał cenowy (między 40 zł a 200zł)? Jakie są właściwości tej tkaniny? Kto zapoczątkował jej produkcję tkaniny i jak ważna jest gramatura? Postaram się wszystko dokładnie wyjaśnić.

Na początek trochę historii.

Jeszcze kilkanaście lat temu pluszaki oraz koce szyto z weluru lub czegoś w rodzaju flauszu, bądź sztucznego futerka. Te tkaniny były niezbyt przyjemne w dotyku i nie zapewniały takich właściwości jak dzisiejsze minky. Kto więc pierwszy je wymyślił? Ciężko doszukać się informacji w internecie, dr Google tym razem nie chce nam podpowiedzieć. Można pobawić się w detektywa i na podstawie poszlak wysnuć swoją teorię. W pewnym momencie na rynku pojawił się polar. Początkowo głównie wykorzystywany do szycia ubrań, bo zapewniał ciepło. Szczególnie zainteresowały się nim marki sportowe. I jak to zwykle bywa, powoli ulepszano go, by uzyskał optymalne właściwości termiczne i przepuszczające powietrze. W końcu pojawił się również polar o dłuższym włosiu.

 Zapewne słyszeliście o Firmie Shannon Fabric. Mówi się, że tylko w tej firmie powstaje oryginalny minky i zapewne to oni pierwsi opracowali technologię produkcji tkaniny. Dziś producenci pojawiają się jak grzyby po deszczu. Prym wiedzie Azja, w tym zwłaszcza Korea i Chiny. Zresztą, nawet na rodzimej stronie Shannon Fabric jest informacja, że produkują tkaninę w Korei, czyli swoje fabryki mają w Azji. Pojawiło się wiele odmian minky, zarówno wyciskanych jak i czesanych, gładkich, z trymowanym we wzorki włosiem i drukowanych. Są jednak pewne różnice w jakości, ale dla laika nie są one proste do wychwycenia.

Właściwości.

Minky to tkanina bardzo mięciutka, puszysta i delikatna w dotyku. Nie drapie, nie jest szorstka, składa się z tysięcy, albo i milionów drobnych włókien poliestrowych. I chociaż jest tkaniną syntetyczną, posiada szereg fantastycznych właściwości, w tym przepuszczalność- czyli jest to materiał, który oddycha, a do tego bardzo szybko wysycha po praniu i nie potrzeba jej prasować. A nawet jest to wręcz zabronione, bo możemy stopić włoski albo wyprasować kropki i je odkształcić (gdyby komuś przyszło do głowy prasować przez np. bawełnę). Dobre minky jest delikatnie rozciągliwe, a właściwie rozciąga się w jedną stronę i wraca do swojej formy. Minky w wyciskane kropeczki ciągnie się mocnej niż gładkie lub czesane, bo może delikatnie ciągnąć się w dwie strony (czyli poziomo i pionowo), ponieważ przy procesie wyciskania kropek tkanina się uelastycznia w miejscach, w których są kropki. To powoduje, że trudniej szyje się minky wyciskane niż gładkie, bo ma skłonność do rozciągania się pod stopką. Dlatego też minky, dla początkującej lub nie obytej z nim krawcowej, sprawia kłopoty przy szyciu. Trzeba się z nim oswoić i wypracować swój sposób upinania i zszywania z inną tkaniną. 

Gramatura.

Jedno minky drugiemu nierówne. Tak jak mamy wiele rodzajów wyciskanych, gładkich czesanych i innych, minky różni się między sobą bardzo ważnym parametrem- gramaturą. Gramatura to inaczej waga (masa) przypadająca na m2. Im wyższa, tym lepiej. Rozpiętość dla minky przypada między 265 a nawet powyżej 400, z tym że najbardziej popularny i najszerzej wykorzystywany jest 350-400g/m2. Taką gramaturę posiadają m.in. Shannon Fabric oraz PlushMinky- Polski współproducent tkanin minky. Ta gramatura ma najlepsze właściwości, czyli nie ciągnie się zbyt mocno, nie rozciąga się po praniu ani nie wstępuje. Nie można tego samego powiedzieć o minky 265g, które ciągną się mocno w każdą stronę i bywa, że nawet i po praniu zwiększa swoje wymiary. Jeśli pechowo kupimy kocyk z takiej tkaniny w połączeniu ze standardową bawełną, może nas spotkać niemiła niespodzianka. Istnieje obawa, że po praniu kocyk wstąpi się kilka centymetrów po stronie bawełny, a minky zawinie ogony na brzegach, bo się rozejdzie.

Jak wzrokowo i dotykowo rozpoznać dobre minky, by ustrzec się przed niespodziankami?

Dla klienta, który na co dzień nie obcuje z tym materiałem, rozróżnienie gramatury nie jest proste. Jednakże jest kilka trików, które pomagają wychwycić różnice

  • Słabsze minky może być w dotyku bardziej szorstkie, albo tępe, nie tak bardzo przyjemne jak dobre minky.
  • Jeśli jednak nie mamy w sklepie niczego, co moglibyśmy porównać, patrzymy jak bardzo tkanina się błyszczy. Na ogół te słabsze będą się mocniej świecić, wręcz całą powierzchnia odbija światło, a włoski mogą sprawiać wrażenie, że są sklejone, czyli nie widać układających się pojedynczych włókien.
  • Kolejna bardzo ważna rzecz. Gdy poprzednie sposoby nie są dla nas jeszcze zbyt proste do ocenienia, wtedy najłatwiej rozpoznać minki po gęstości włosa. Jeśli spróbujemy palcem przeczesać włókna w drugą stronę (podnieść je palcem) i nie widać pod nimi siateczki na której są osadzone, czyli inaczej mówiąc nie widać dna pod włoskami, to kocyk jest uszyty z dobrego jakościowo minky. Minky 265 ma rzadsze włókna i widać pod nimi spód tkaniny.
  • Uważajmy też na wyciskane kropki. Te z wystającymi wysoko włoskami i nieregularne zazwyczaj są przy niższych gramaturach. Przy wysokiej gramaturze i dobrym producencie, kulki są równe i okrągłe, nie jajowate. Co więcej, tkanina może sprawiać wrażenie sztywnej, czyli kropki zostały wyciśnięte w zbyt wysokiej temperaturze i materiał jest po prostu spieczony. Nie można wtedy zagwarantować mu dobrych właściwości.

Producenci i ceny

Minky niższe gramaturowo kosztuje poniżej 30zł za metr bieżący w zakupie detalicznym. W hurcie ta cena może być nawet niższa. Minky wysokogramaturowe oraz minky Shannon ma już swoją cenę- za jakość trzeba zapłacić. Koszt takiego metra waha się od 40-90zł za metr bieżący w detalu, troszkę mniej w hurcie. Jeśli do tego doliczyć bawełnę, od standardowych zwyczajnych za ok 12-17zł/mb poprzez drukowaną, wysokogatunkową bawełnę cyfrowa, która ma lepsze parametry (zwłaszcza mniejszą kurczliwość oraz jest bardziej miękka w dotyku i mniej się gniecie), to również koszt waha się od 35-60 zł. Wniosek nasuwa się sam. Jeśli kocyk kosztuje mniej niż 50zł, najprawdopodobniej został uszyty ze standardowej bawełny i cieńszego minky. Kocyk z tkanin lepszych jakościowo będzie kosztował więcej niż 100zł, w zależności od jakości użytych obu tkanin. Do tego dojdzie różnica w postaci haftu, dodatków jak lamówki, personalizacji na życzenie lub po prostu marki produktu (a tu znowu wracamy do kwestii jakości).

Co więc wybrać, kupując kocyk i czym się kierować?

Ten artykuł nie ma na celu banować innych producentów i odradzać zakupu tańszych kocyków. Każdy ma inną zasobność portfela i całe szczęście, że jest tak wiele firm szyjących kocyki, bo dzieci je kochają i każdy, tańszy czy droższy z pewnością przypadnie im do gustu. Minky jest bardzo przyjemny w dotyku, a do tego ilu wytwórców, tyle kolorów i zestawień bawełny z minky i tyle różnych cen. I cieszę się, że jest konkurencja, pod warunkiem, że nie jest niezdrowa, bo to wzmaga kreatywność producentów. Szukamy nowych kolorów, form i wzorów, by się wyróżnić. Każdy znajdzie coś dla siebie w każdym przedziale cenowym. Jednakże jeśli możemy sobie pozwolić na wyższą cenę i lepszą jakość, zawsze warto wziąć pod uwagę długość użytkowania. Z pewnością kocyk z lepszych gatunkowo tkanin posłuży dłużej i wielokrotne pranie mniej wpłynie na jakość materiału niż przy tańszej opcji. Dodatkowo, wiodący producenci jak Shannon Fabric czy PlushMinky mają za sobą badania pod kątem bezpieczeństwa i tkaniny posiadają minimum certyfikat Oeko-tex standard 100. Dodatkowo PlushMinky na swojej stronie ma obszerny certyfikat „Bezpieczny dla dziecka”, w którym zawarte są informacje o braku ftalanów, polifenoli, metali ciężkich i niebezpiecznych składnikach występujących np. w barwnikach do tkanin.

Jakiego minky używa Pidida?

Zdradzę Wam, jakiego minky używam u siebie. Minky w mojej pracowni to minky wysokogramaturowe i produkcji PlushMinky, współprodukujące minky w Korei, tak jak i Shannon Fabric. Przekonali mnie badaniami i atestami bezpieczeństwa oraz swoją różnorodnością kolorów i wzorów. Ważne jest to dla mnie zwłaszcza przy produkcji pluszaków, które muszą odpowiadać europejskim standardom bezpieczeństwa zgodnie z dyrektywą unijną. Wybieram minky 380g, by zapewnić optymalne parametry kocykom i innym produktom wychodzącym spod mojej ręki. W związku z tym, że można skompletować pluszaka z kocykiem i innymi produktami, gdy wybieram kolor i producenta, używam do całości tej samej tkaniny. Dzięki temu, możecie w dowolnym momencie dokupić każdy element kolekcji, nie bojąc się czy będzie pasował do innego, zakupionego wcześniej. A teraz do katalogu. Cała feria barw do Waszej dyspozycji. A w kolejnym wpisie przedstawię Wam moich producentów bawełny i zrobimy testy jakości. Pod spodem mały test jakości dobrego, 350g minky z kocyka mojej córki. Używany ok 4 lat i prany minimum raz w miesiącu przez pierwsze dwa lata życia, teraz już rzadziej.